Digital Dream Labs (successor to Anki)
Porównaj
Na biurku zmieści się niewiele robotów, a dwa z nich bywają kupowane na prezent częściej niż jakiekolwiek inne: Vector 2.0 i Eilik. Oba mają kosztować mniej więcej tyle, co dobre słuchawki, oba mają „charakter” i oba obiecują towarzystwo przy komputerze. Różnice kryją się w kosztach dodatkowych, w sposobie poruszania się i w tym, kto stoi za produktem. Zestawiamy więc konstrukcje firm Digital Dream Labs i EnergizeLab na liczbach. Cały segment opisuje kategoria „Roboty domowe”.
Digital Dream Labs (successor to Anki)
EnergizeLab (Shenzhen Zhuneng Technology Co., Ltd.)
| Cecha | Vector 2.0 | Eilik |
|---|---|---|
| Producent | Digital Dream Labs (successor to Anki) | EnergizeLab (Shenzhen Zhuneng Technology Co., Ltd.) |
| Cena (PLN) | ok. 970 PLN*(przeliczono z 249,99 USD, kurs NBP 3,8762, stan na 01.10.2026) | ok. 770 PLN*(przeliczono z 199 USD, kurs NBP 3,8762, stan na 01.10.2026) |
| Wysokość (cm) | brak danych | 13.3 |
| Czas pracy (h) | brak danych | 1.5 |
| Status | w sprzedaży | w sprzedaży |
Vector 2.0 jeździ na gąsienicach i ma kamerę, tablicę mikrofonów oraz czujnik dotyku. Zachowuje się jak zwierzątko biurkowe: mruga, reaguje na dotyk, słucha poleceń. Pełne funkcje — komendy głosowe, chmurowa sztuczna inteligencja i integracja z ChatGPT — wymagają abonamentu. Producent nie podaje wymiarów, masy ani czasu pracy na baterii, więc tych parametrów nie porównamy.
Eilik jest mniejszy i prostszy: ma 108×105×133 mm (13,3 cm wysokości) i nie przemieszcza się po biurku. Jego „oczami” jest wyświetlacz OLED, cztery serwomotory pozwalają mu gestykulować, a czujniki dotyku i wibracji reagują na głaskanie i stukanie w blat. Bateria 450 mAh starcza na ok. 1,5 godziny pracy, co plasuje go bliżej gadżetu do krótkich interakcji niż towarzysza na cały dzień. Obie konstrukcje mają kamery lub mikrofony, więc przy firmowym biurku warto ocenić prywatność („Bezpieczeństwo danych: roboty z kamerami a RODO”).
Cena wejścia jest zbliżona. Vector 2.0 w nowej wersji czarnej kosztuje 249,99 USD (ok. 969 PLN po kursie 3,8762 z 1 października 2026 r.) według strony producenta z 28 września 2026 r.; warianty Open-Box w czarnym, czerwonym i niebieskim są tańsze (189,99–229,99 USD), a różowy jest wyprzedany. Eilik kosztuje 199 USD (ok. 771 PLN), a warianty i pakiety mieszczą się w przedziale 119,90–209 USD zależnie od źródła i promocji.
Różnicę robi abonament. Vector wymaga 11,99 USD miesięcznie lub 99,99 USD rocznie, więc pierwszy rok kosztuje ok. 350 USD — o ponad 75 proc. więcej niż Eilik. Nie znaleźliśmy opłaty abonamentowej dla Eilika. Dochodzi ryzyko wokół producenta Vectora: w 2024 r. prokurator generalny stanu Pensylwania pozwał Digital Dream Labs w sprawie problemów z zamówieniami i zwrotami. Żaden z robotów nie ma polskiego dystrybutora, więc zakup oznacza import, cło i przesyłkę, o czym piszemy w tekście „TCO robota humanoidalnego”. Eilik jest szeroko dostępny za granicą: w sklepie producenta, na Amazonie, w Walmarcie i na eBayu.
Vector sprawdzi się u osób, które chcą rozmawiać z biurkowym zwierzątkiem i zaakceptują abonament oraz ryzyko wokół firmy (dom). Eilik pasuje do kogoś, kto szuka niedrogiej ozdoby biurka i nie chce stałych opłat, ale musi pogodzić się z krótką baterią. W szkole (szkoła) żaden z nich nie jest narzędziem dydaktycznym; do nauki robotyki szukaj sprzętu opisanego w tekście „Roboty edukacyjne dla szkół i uczelni”. Kto chce większego robota-towarzysza, który jeździ i ma w Polsce sprzedawców, może przejść do segmentu wyżej: Loona Petbot (dostępna w Media Expert) albo Sony aibo ERS-1000 za ok. 2 900 USD.
Oba roboty mają zbliżoną cenę wejściową — Vector 2.0 od 199,99 USD (ok. 775 PLN), Eilik od 199 USD (ok. 771 PLN) — ale różny model kosztów dodatkowych: Vector wymaga subskrypcji 11,99 USD miesięcznie lub 99,99 USD rocznie, by odblokować polecenia głosowe i integrację z ChatGPT, Eilik takiej opłaty nie wymaga. Eilik jest znacznie mniejszy — zaledwie 13,3 cm wysokości — i porusza się na czterech serwomotorach zamiast gąsienic używanych przez Vectora. Czas pracy Eilika to 1,5 godziny, dla Vectora katalog nie podaje porównywalnej wartości. Vector, rozwijany przez Digital Dream Labs jako kontynuację marki Anki, stawia na rozpoznawanie mowy i interakcję konwersacyjną, Eilik na ekran OLED i reakcje emocjonalne poprzez dotyk i wibracje. Dla kogoś unikającego stałych opłat abonamentowych Eilik jest prostszym wyborem, dla chcących pełnej integracji głosowej z AI — Vector.
Jeśli chcesz uniknąć stałych opłat i nie potrzebujesz mobilności, wybierz Eilika: prostszy, tańszy w utrzymaniu, ale z krótką baterią i bez polskiego sprzedawcy. Jeśli zależy ci na integracji głosowej z AI i jeździe po biurku, Vector 2.0 ma więcej funkcji, ale płacisz za nie abonamentem i musisz liczyć się z niepewnością wokół Digital Dream Labs. Dla szkół, firm i każdego, kto potrzebuje stabilnego wsparcia, obie propozycje są zbyt ryzykowne. Kto kupuje na prezent, powinien sprawdzić, czy obdarowany nie będzie rozczarowany po tygodniu. Zestawienie opiera się na danych producentów i sprzedawców, nie na naszych testach.
Tak, do obsługi poleceń głosowych i integracji z ChatGPT potrzebny jest abonament 11,99 USD miesięcznie lub 99,99 USD rocznie.
Tylko 13,3 cm wysokości — znacznie mniejszy niż typowy robot biurkowy tej kategorii.
Na gąsienicach (napęd łańcuchowy), w odróżnieniu od Eilika opartego na czterech serwomotorach bez mobilności.
Nie potwierdzono polskiego dystrybutora dla żadnego z nich; zakup oznacza import.