W tym artykule
- Rynek robotów edukacyjnych ma dwa zupełnie różne segmenty
- Szkoły: kodowanie, klocki i proste roboty
- Ramiona robotyczne jako wejście do robotyki przemysłowej
- Uczelnie i laboratoria badawcze: droższy, poważniejszy sprzęt
- Polskie uczelnie — realna luka w danych
- NAO i Pepper — klasyka HRI, ale w zawieszeniu
- Jak podchodzić do zakupu
W skrócie
- Omawiane modeleUnitree G1 (Standard), PAL Robotics TIAGo, SO-101
- Ceny omawianych modeli891 PLN – 79 900 PLN
- Omawiane modele dostępne w Polsce1 z 3
- Liczba źródeł13
- Czas czytania4 min
Rynek robotów edukacyjnych ma dwa zupełnie różne segmenty
Robotyka edukacyjna dzieli się w praktyce na dwa niepowiązane ze sobą rynki: tani sprzęt do nauki podstaw kodowania w szkołach podstawowych i średnich oraz drogie platformy badawcze na uczelniach, służące do prac nad sterowaniem, percepcją i uczeniem maszynowym. Oba segmenty mają zupełnie inne modele zakupu, inne budżety i innych dostawców — dlatego omawiamy je osobno.
Szkoły: kodowanie, klocki i proste roboty
W edukacji wczesnoszkolnej i podstawowej dominują małe roboty do nauki sekwencyjnego myślenia. Amerykański Ozobot (linia Evo) to niewielki robot podążający po liniach i kolorowych kodach, używany — według deklaracji producenta — w ponad 10 000 szkół (Ozobot); ceny nie są publikowane, sprzedaż odbywa się przez wyceny instytucjonalne dla placówek.
Photon Education to marka polskiej spółki Photon Entertainment z Białegostoku (siedziba i produkcja — dane kontaktowe firmy), założona według producenta w 2017 roku. Firma deklaruje produkcję w Europie i certyfikat CE dla wszystkich produktów oraz użytkowanie przez ponad 15 000 instytucji (Photon Education). Oferuje progresję sprzętową od przedszkola po szkołę średnią, z platformą z elementami grywalizacji i gotowymi scenariuszami lekcji obejmującymi m.in. sztuczną inteligencję i ekologię. Cen jednostkowych nie podajemy, bo zależą od zestawu i dystrybutora.
W klasach starszych (6–8) najbardziej rozpoznawalnym zestawem było LEGO Education SPIKE Prime — zestaw nr 45678 został jednak wycofany ze sprzedaży 30 czerwca 2026 roku, jak podaje producent na własnej stronie produktu (LEGO Education), z zapowiedzią wsparcia aplikacji SPIKE do 30 czerwca 2031 roku i przekierowaniem szkół ku ofercie „Computer Science & AI”. Szkoły planujące zakup na kolejny rok szkolny powinny to uwzględnić w przetargu — kupno wycofywanego zestawu może oznaczać brak wsparcia producenta w perspektywie kilku lat.
Ramiona robotyczne jako wejście do robotyki przemysłowej
Dla klas o profilu technicznym i pierwszych lat studiów popularne są miniaturowe ramiona robotyczne. Chiński myCobot 280 (zasięg roboczy 280 mm, udźwig 250 g, platforma M5Stack) reklamowany jest przez producenta jako najmniejsze na świecie ramię 6-osiowe, w cenie 599 USD w sklepie producenta (Elephant Robotics). Konkurencyjny Dobot Magician (4 osie, udźwig 500 g, zasięg 320 mm — Dobot) nie publikuje ceny na stronie specyfikacji; oba modele mają własne środowiska programowania (DobotLab, myStudio), co obniża próg wejścia dla nauczycieli bez zaplecza programistycznego. Kontekst techniczny stopni swobody i budowy takich ramion wyjaśniamy w „Stopnie swobody (DOF) w robotach humanoidalnych” oraz „Aktuatory w robotach humanoidalnych”.
Uczelnie i laboratoria badawcze: droższy, poważniejszy sprzęt
Na poziomie akademickim najczęściej cytowaną platformą humanoidalną do badań nad lokomocją i manipulacją jest Unitree G1 — 132 cm, ok. 35 kg, 23 stopnie swobody (23–43 w wariancie EDU), cena od 13 500 USD (Unitree). Niska jak na segment humanoidów cena i otwarte SDK sprawiły, że G1 stał się popularnym wyborem laboratoriów robotyki na całym świecie — ograniczeniem pozostaje krótki, ok. dwugodzinny czas pracy na baterii (dane producenta).
Do badań nad mobilną manipulacją używana jest hiszpańska platforma kołowa PAL Robotics TIAGo (regulowana wysokość 110–145 cm, do dwóch ramion 7-DOF, udźwig 3 kg na ramię, architektura ROS — PAL Robotics), według producenta wykorzystywana w projektach badawczych w 27 krajach — sprzedawana na zapytanie, bez publicznego cennika.
Tańszą drogą wejścia w badania nad uczeniem przez naśladowanie (imitation learning) są otwartoźródłowe ramię SO-101 (SO-101, zaprojektowane przez The Robot Studio we współpracy z Hugging Face — repozytorium projektu) — montowane z drukowanych 3D części i serwomechanizmów STS3215, bez stałej ceny komercyjnej (koszt zależy od samodzielnie kupionych podzespołów) — oraz droższy, gotowy Trossen AI Stationary, rozwinięcie linii ALOHA, oferowane za 23 995 USD (dwie pary ramion WidowX AI, cztery kamery RealSense, ekran dotykowy — Trossen Robotics). Otwartoźródłowy ToddlerBot (Stanford, 56 cm, 3,4 kg, 30 DOF, komputer NVIDIA Jetson Orin NX) jest projektem badawczym w całości drukowanym 3D z ogólnodostępnych komponentów, o koszcie poniżej 6000 USD według autorów; w teście wytrzymałości chodzenia wytrzymał ok. 19 minut, zanim przegrzanie wpłynęło na stabilność (strona projektu).
Polskie uczelnie — realna luka w danych
Warto wiedzieć, czego tu nie ma: brakuje publicznie dostępnej listy, które roboty (Unitree, TIAGo, NAO czy inne) stoją w laboratoriach polskich uczelni — Politechniki Warszawskiej, AGH, Politechniki Wrocławskiej, Poznańskiej czy Gdańskiej. Strony wydziałowe rzadko to opisują, a informację zwykle da się uzyskać tylko bezpośrednio od katedry lub koła naukowego. Dlatego nie wiążemy tu żadnych nazw uczelni z konkretnymi modelami.
NAO i Pepper — klasyka HRI, ale w zawieszeniu
Francuski NAO (Aldebaran, firma założona w 2005 roku) to popularna platforma do badań nad interakcją człowiek–robot — według danych firmy sprzedano ok. 20 000 robotów NAO i 17 000 Pepperów do 70 krajów (The Robot Report). Aldebaran zgłosił jednak upadłość w połowie lutego 2025 roku, a w lipcu 2025 roku kluczowe aktywa i prawa do NAO i Pepper przejęła chińska Maxvision Technology Corp. (heise) — co oznacza niepewność co do dalszego wsparcia serwisowego i dostępności części. Większy humanoidalny Pepper przestał być produkowany w 2020 lub 2021 roku (The Robot Report) — szkoły kupujące dziś używane egzemplarze powinny liczyć się z brakiem nowych części zamiennych.
Jak podchodzić do zakupu
Szkoła planująca zakup powinna rozróżnić: sprzęt z jasną, aktywnie wspieraną linią produktową (myCobot, Photon, nowa oferta LEGO Computer Science & AI) od sprzętu w niepewnej sytuacji korporacyjnej (NAO po przejęciu, wycofywany SPIKE Prime). Uczelnia planująca zakup platformy badawczej powinna zestawić realny budżet grantu z kosztem operacyjnym — tańsze platformy otwartoźródłowe (SO-101) wymagają czasu zespołu na montaż i kalibrację, którego koszt bywa pomijany w pierwszej kalkulacji. Więcej o ogólnym procesie zakupowym robota w „Jak kupić cobota krok po kroku” oraz w przeglądzie kategorii „Roboty edukacyjne”.
Najczęściej zadawane pytania
Jakich robotów uczą się dzieci w polskich szkołach?
Na etapie wczesnoszkolnym dominują proste roboty do nauki kodowania (np. linia Ozobot czy polski Photon), w starszych klasach zestawy klockowe typu LEGO Education (SPIKE Prime — według strony producenta wycofany ze sprzedaży 30.06.2026, następca w ramach oferty Computer Science & AI; LEGO Education). Nie ma oficjalnych statystyk MEN o tym, które szkoły używają jakich robotów, więc nie podajemy nazw konkretnych placówek.
Jakich robotów używają polskie uczelnie do badań?
Nie mamy publicznego źródła, które wskazywałoby konkretne modele robotów w laboratoriach konkretnych polskich uczelni (Politechnika Warszawska, AGH, PWr i inne), więc nie przypisujemy modeli do uczelni. Najpewniej zapytać wprost katedrę lub laboratorium.
Ile kosztuje robot do nauki programowania?
Rozpiętość jest ogromna: od kilkuset dolarów za ramię edukacyjne (myCobot 280 od 599 USD), przez humanoidalnego Unitree G1 od 13 500 USD dla laboratoriów uczelnianych, po ok. 24 000 USD (23 995 USD w sklepie producenta) za zestaw badawczy Trossen AI Stationary do uczenia przez imitację. Ceny prostych robotów do kodowania (Ozobot, Photon) zależą od zestawu i dostawcy.
Czy uczelnia może kupić tańszego robota humanoidalnego zamiast Unitree G1?
Tak — otwartoźródłowe platformy jak SO-101 (The Robot Studio we współpracy z Hugging Face, ekosystem LeRobot) czy ToddlerBot ze Stanforda nie mają ceny komercyjnej, ale wymagają samodzielnego montażu z ogólnodostępnej listy części i większych kompetencji technicznych zespołu badawczego niż gotowy produkt komercyjny.
Źródła
Linki do materiałów, na których opiera się ten tekst. Zanim oprzesz decyzję na liczbie z artykułu, sprawdź ją w źródle.
- unitree.com/g1
- education.lego.com/en-us/products/lego-education-spike-prime-set/45678
- photon.education
- elephantrobotics.com/en/mycobot-en
- pal-robotics.com/robots/tiago
- ozobot.com
- photon.education/contact
- trossenrobotics.com/stationary-ai
- toddlerbot.github.io
- github.com/TheRobotStudio/SO-ARM100
- dobot-robots.com/products/education/magician.html
- therobotreport.com/maxvision-buys-core-robot-assets-including-nao-pepper-alde…
- heise.de/-10495554
O autorach
Z zawodu kierownik techniczny instalacji maszynowej (Chief Engineer, posiada patent). Prowadzi kilka specjalistycznych serwisów branżowych. Ustala zasady redakcyjne serwisu i odpowiada za nie; nie czyta każdej podstrony przed publikacją.
Teksty przygotowuje redakcja z użyciem narzędzi AI. Dane porównujemy z pierwotnymi źródłami próbkowo, a nie każdą stronę z osobna. Zasady opisujemy tutaj: Jak sprawdzamy · O nas