Najlepiej udokumentowany
Hypershell X Pro
Turystyczny egzoszkielet Hypershell z napędem 800 W i masą 2,4 kg, w Polsce w x-kom za 3699 zł.
- 2,4 kgwaga
- 3 699cena (PLN)
Egzoszkielety 2026: Hocoma Lokomat, ReWalk, Ekso Indego, Hypershell i inne — rehabilitacyjne i przemysłowe. Ceny, zastosowania i dostępność w Polsce.
W katalogu: 14 modeli od 10 producentów. Ceny od 3,7 tys. do 7,5 tys. PLN. Dostępnych w Polsce: 2.
Zdjęcie: Myomo, Inc., strona producenta (myomo.com); Wandercraft, strona produktu (en.wandercraft.eu); Cyberdyne Inc., strona produktu (cyberdyne.jp)
Najlepiej udokumentowany
Turystyczny egzoszkielet Hypershell z napędem 800 W i masą 2,4 kg, w Polsce w x-kom za 3699 zł.
Wyświetlono 14 z 14 modeli
Sarcos Technology and Robotics (obecnie Palladyne AI)
Brak modeli spełniających wybrane filtry.
| Model | Producent | waga (kg) | udźwig (kg) | czas pracy (h) | Cena (PLN) | Status | W Polsce |
|---|---|---|---|---|---|---|---|
| Hypershell X Pro | Hypershell | 2,4 | — | — | 3 699 PLN | w sprzedaży | ✓ |
| Hypershell X Ultra | Hypershell | 2,3 | — | — | 7 499 PLN | w sprzedaży | ✓ |
| German Bionic Exia | German Bionic Systems | — | 38 | 4 | — | w sprzedaży | — |
| Myomo MyoPro 2x | Myomo, Inc. | — | 2,27 | — | — | w sprzedaży | — |
| Eve | Wandercraft | — | 100 | 4 | — | w sprzedaży | — |
| HAL (Hybrid Assistive Limb) | Cyberdyne Inc. | — | — | — | — | w sprzedaży | — |
| ReWalk Personal (ReWalk 7) | Lifeward (dawniej ReWalk Robotics) | — | — | — | — | w sprzedaży | — |
| Atalante X | Wandercraft | 80 | — | 8 | — | w sprzedaży | — |
| Marsi Bionics ATLAS 2030 | Marsi Bionics S.L. | 20 | — | — | — | w sprzedaży | — |
| Ekso Indego Personal | Ekso Bionics | 14 | 113 | 4 | — | w sprzedaży | — |
| EksoNR | Ekso Bionics | 25 | — | 3 | — | w sprzedaży | — |
| LokomatPro (z wariantem Sensation) | Hocoma AG | 1 000 | — | — | — | w sprzedaży | — |
| ReStore Exo-Suit | Lifeward (dawniej ReWalk Robotics) | 5 | — | — | — | w sprzedaży | — |
| Sarcos Guardian XO | Sarcos Technology and Robotics (obecnie Palladyne AI) | 113 | 90,7 | — | — | wycofany | — |
Zobacz, w jakich sytuacjach sprawdzają się modele z tej kategorii.
Przewodnik
Egzoszkielety to noszone na ciele konstrukcje mechaniczne lub zasilane elektrycznie, które wspomagają ruch, odciążają stawy i mięśnie lub — w przypadkach medycznych — umożliwiają ponowną naukę chodzenia osobom po urazach neurologicznych. To kategoria na pograniczu robotyki przemysłowej i medycznej, znacznie mniej medialna niż roboty humanoidalne, ale z realnymi, udokumentowanymi wdrożeniami zarówno w fabrykach, jak i w ośrodkach rehabilitacyjnych.
Na tej stronie rozróżniamy dwa główne segmenty: egzoszkielety przemysłowe (głównie pasywne, odciążające plecy, ramiona lub kolana przy powtarzalnej pracy fizycznej) oraz egzoszkielety rehabilitacyjne i medyczne (głównie aktywne, z napędem elektrycznym, stosowane w terapii osób z niedowładem kończyn dolnych). Przy każdym modelu podajemy typ napędu, masę urządzenia, zakres wspomaganych stawów i ruchów oraz cenę, jeśli jest publicznie dostępna.
Rynek egzoszkieletów jest znacznie mniej ustandaryzowany cenowo niż np. coboty — wielu producentów nie publikuje cen wprost, tylko wycenia wdrożenie indywidualnie po analizie stanowiska pracy lub potrzeb pacjenta. Dlatego przy części modeli w naszej bazie pole ceny pozostaje puste — wolimy pokazać brak danych niż zgadywać.
Dla zastosowań przemysłowych kluczowe jest precyzyjne określenie stanowiska i ruchu, który ma być odciążony — egzoszkielet wspierający pracę nad głową (np. montaż podwozi samochodowych) to zupełnie inna konstrukcja niż model odciążający dźwiganie z pozycji pochylonej. Zacznij od analizy ergonomicznej stanowiska wykonanej przez specjalistę BHP, zanim wybierzesz konkretny model — sam producent rzadko zna specyfikę Twojej linii produkcyjnej.
Sprawdź czas noszenia bez dyskomfortu (deklarowany przez producenta, ale warto też przetestować na pracownikach) oraz łatwość zakładania i zdejmowania w trakcie zmiany roboczej — urządzenie, które zajmuje kilkanaście minut na założenie, rzadko jest realnie używane codziennie.
Dla zastosowań rehabilitacyjnych decyzję o modelu podejmuje zwykle zespół medyczny placówki, a nie pacjent indywidualnie — kluczowe kryteria to zgodność z konkretnym typem urazu, dostępność programu terapeutycznego dostosowanego do polskich standardów rehabilitacji oraz obecność certyfikowanego personelu przeszkolonego do obsługi danego urządzenia. Sprawdź w naszej bazie firm, które polskie ośrodki i integratorzy mają doświadczenie z konkretną platformą.
Poradnik
W naszym katalogu jest dziś dziewięć egzoszkieletów, a osiem z nich to urządzenia w sprzedaży (dziewiąty, Sarcos Guardian XO, został wycofany z oferty). Dominują konstrukcje rehabilitacyjne i medyczne: EksoNR, Atalante X, LokomatPro, ReWalk Personal, Ekso Indego Personal, ReStore Exo-Suit, HAL i najnowszy Eve. Egzoszkielet stricte przemysłowy reprezentuje tu jedynie wspomniany Sarcos Guardian XO.
Trzeba od razu powiedzieć rzecz niewygodną: żaden z tych dziewięciu modeli nie ma w naszym zestawieniu publicznej ceny, a dla żadnego nie potwierdziliśmy oficjalnej dostępności w Polsce. Dla HAL i Guardian XO wiemy wprost, że nie ma ich w polskiej ofercie, dla pozostałych po prostu brak potwierdzenia. Producenci tacy jak Ekso Bionics sprzedają klinikom na podstawie indywidualnych ofert, a Cyberdyne oferuje HAL głównie w leasingu w Japonii. Dlatego zamiast wyimaginowanej „średniej ceny” podajemy to, co jest udokumentowane, i wyraźnie oznaczamy luki.
Skala jest różna. Hocoma deklaruje ponad tysiąc instalacji LokomatPro i około 70 badań klinicznych, a Wandercraft mówi o ponad 150 klientach na świecie. Najświeższa premiera to Eve: od 17 września 2026 roku egzoszkielet jest sprzedawany komercyjnie w USA, wyłącznie na receptę po ocenie klinicznej.
Dla czytelnika oznacza to prostą zasadę: liczby z tego zestawienia opisują produkt i jego historię, a nie ofertę, którą można zamówić w Polsce od ręki. Zanim zaczniesz porównywać modele, ustal, czy interesuje Cię sprzęt dla placówki, dla osoby prywatnej, czy dla zakładu pracy. Od odpowiedzi zależy, kogo zapytać o cenę, kto przeprowadzi kwalifikację i jakie dokumenty będą potrzebne przy zakupie.
Stacjonarne roboty do treningu chodu. LokomatPro waży według producenta około tony i stoi na stałe w gabinecie: pacjent jest zawieszony w uprzęży nad bieżnią, a robot prowadzi jego nogi. To klasyczne rozwiązanie szpitalne, nie noszone urządzenie.
Mobilne egzoszkielety rehabilitacyjne. EksoNR (około 25 kg, zatwierdzony przez FDA) i Atalante X (około 80 kg, samobalansujący, bez kul) służą do terapii nadzorowanej przez fizjoterapeutę. Wskazania obejmują udar, uraz rdzenia kręgowego, uraz czaszkowo-mózgowy i stwardnienie rozsiane.
Egzoszkielety osobiste. ReWalk Personal (ReWalk 7), Indego Personal i Eve mają umożliwiać poruszanie się poza kliniką, w domu lub w mieście. Indego Personal waży około 14 kg. Od kwietnia 2024 roku jest refundowany przez Medicare w USA, ale to informacja o rynku amerykańskim, nie polskim.
Miękkie i bioelektryczne. ReStore (około 5 kg) to miękki egzoszkielet do chodu po udarze, a HAL odczytuje sygnały mięśniowe z powierzchni skóry i na tej podstawie wspomaga ruch.
Przemysłowe. Sarcos Guardian XO unosił według producenta do 90,7 kg, ważył 113 kg i był oferowany wyłącznie jako usługa leasingowa. Produkcja zakończyła się po zmianie nazwy firmy na Palladyne AI. W polskiej logistyce testuje się dziś lżejsze, pasywne i półaktywne systemy, na przykład niemieckiego producenta German Bionic, ale nie ma ich jeszcze w naszym katalogu.
1. Czy to w ogóle urządzenie medyczne. Egzoszkielet do terapii pacjentów musi mieć certyfikację medyczną, a w Stanach Zjednoczonych zgodę FDA, jak w przypadku EksoNR. Do zastosowań przemysłowych takiego wymogu nie ma, ale obowiązują przepisy BHP. Zacznij od odpowiedzi, po której stronie granicy jesteś.
2. Wskazanie kliniczne. Inaczej dobiera się sprzęt do wysokiego uszkodzenia rdzenia, inaczej do udaru. ReStore Exo-Suit celuje w rehabilitację chodu po udarze, a ReWalk Personal w codzienną mobilność przy uszkodzeniu rdzenia. Dopasowanie do diagnozy ważniejsze jest niż liczba funkcji w folderze.
3. Masa i ergonomia. Różnica między 5 kg (ReStore Exo-Suit), 14 kg (Ekso Indego Personal) i 80 kg (Atalante X) przekłada się na transport, zakładanie i obsługę. W przemyśle liczy się też czas założenia: urządzenie, które trzeba wkładać kilkanaście minut, rzadko bywa używane codziennie.
4. Czas pracy i organizacja zmiany. Atalante X ma według producenta pracować ponad osiem godzin dziennie, co ma znaczenie dla ośrodka planującego wiele sesji. Według polskich publikacji branżowych typowy system rehabilitacyjny pracuje na baterii 2–4 godziny.
5. Serwis, szkolenie i certyfikacja personelu. Zgodnie z opisami w polskich źródłach terapeuta musi ukończyć kursy producenta (około 3,5 dnia podstawowego i 2,5 dnia zaawansowanego). Zapytaj, kto w Polsce zapewnia serwis i jak długo trwa wymiana części.
6. Model finansowy. HAL to głównie leasing, Sarcos Guardian XO był usługą (Robot-as-a-Service), a LokomatPro to inwestycja szpitalna. Porównuj całkowity koszt, a nie cenę urządzenia.
Nie podamy tabeli cen modeli, bo nie mamy ich udokumentowanych. Z polskich publikacji branżowych wynika, że mobilny egzoszkielet rehabilitacyjny kosztuje od około 390 000–450 000 zł za wersję podstawową, a rozbudowane warianty sięgają około 950 000 zł. To przedział orientacyjny dla całego segmentu, a nie oferta konkretnego producenta. Pojedyncza sesja komercyjna w polskim ośrodku to 200–350 zł, a kwalifikacja fizjoterapeutyczna około 150 zł.
Na tej podstawie można wyróżnić trzy klasy. Najdroższa to stacjonarne systemy szpitalne i zaawansowane egzoszkielety kliniczne (LokomatPro, Atalante X, EksoNR). Klasę pośrednią tworzą urządzenia osobiste na receptę (ReWalk Personal, Ekso Indego Personal, Eve). Najlżejsza i najmniej zbadana cenowo jest klasa miękkich oraz bioelektrycznych systemów (ReStore Exo-Suit, HAL). To podział według przeznaczenia, nie według potwierdzonych kwot.
W naszym zestawieniu nie ma programu dotacyjnego przeznaczonego wprost dla egzoszkieletów, więc nie będziemy go wymyślać. Placówka medyczna zwykle finansuje zakup z własnych środków, ze środków unijnych lub z funduszy celowych. Firma kupująca egzoszkielety przemysłowe może sprawdzić, czy wydatek mieści się w „Ulga na robotyzację”. Ulga obejmuje „roboty przemysłowe” w wąskiej definicji ustawowej i nie przesądzamy, czy egzoszkielet ją spełnia. Zapytaj doradcę podatkowego. Ogólny przegląd programów znajdziesz w dziale o dofinansowaniu, a w tekście „Egzoszkielety w rehabilitacji i przemyśle” opisaliśmy sam rynek rehabilitacji w Polsce.
Ośrodek rehabilitacji neurologicznej. Placówka, która chce prowadzić trening chodu po udarze lub urazie rdzenia, wybiera między stacjonarnym systemem a mobilnym egzoszkieletem. LokomatPro ma najdłuższą historię instalacji, ale zajmuje salę i prowadzi pacjenta po bieżni. EksoNR i Atalante X pozwalają ćwiczyć chód po podłodze, co jest bliższe codziennej sytuacji pacjenta. Zespół powinien zdecydować, czy potrzebuje jednego urządzenia, czy kilku o różnych wskazaniach. Przed zakupem warto odwiedzić ośrodek, który już używa danego sprzętu, i zapytać o liczbę sesji w tygodniu, awaryjność oraz czas oczekiwania na serwis.
Osoba prywatna z uszkodzeniem rdzenia. Modele osobiste, takie jak ReWalk Personal, Ekso Indego Personal i Eve, mają ułatwiać poruszanie się poza kliniką. Producenci sprzedają je na receptę po ocenie klinicznej, a wiarygodne informacje o refundacji pochodzą z USA. Dla Polski nie potwierdziliśmy ani ceny, ani kanału sprzedaży. Najbezpieczniej zacząć od rozmowy z lekarzem prowadzącym i z oficjalnym dystrybutorem, a potwierdzenie dostępności zdobyć na piśmie.
Firma logistyczna lub produkcyjna. Tu zaczyna się od pilotażu na kilku stanowiskach. Według polskiego źródła operator logistyczny Dachser testuje egzoszkielety w swoich magazynach, a nie wdraża ich od razu na dużą skalę. Taki tryb jest rozsądny: przed zakupem mierzy się czas zakładania, komfort noszenia i opinię pracowników, a analizę ergonomiczną robi specjalista BHP. Tekst „Roboty humanoidalne w fabrykach 2026” pokazuje szerszy kontekst automatyzacji pracy fizycznej w fabrykach.
W tej kategorii producenci rzadko publikują pełne karty techniczne. Masa urządzenia jest podana dla zaledwie kilku modeli, a udźwig, czas pracy i zasięg ruchu często nie występują wcale. W przypadku urządzeń medycznych wynika to częściowo z modelu sprzedaży: kliniki dostają ofertę po rozmowie, a nie cennik. Nie traktujemy braku danych jako wady produktu, ale jako informację, że przed zakupem trzeba poprosić producenta o dokument i zapisać odpowiedź. Jeśli odpowiedź nie przychodzi, to również jest sygnał.
Każdą liczbę zestawiamy ze stroną producenta lub dokumentem technicznym i zapisujemy datę oraz źródło. Jeśli ceny nie ma, piszemy „producent nie podaje”. Model dostaje własną stronę dopiero wtedy, gdy ma wystarczająco dużo zweryfikowanych danych. Porównujemy też modele z podobnymi urządzeniami z innych kategorii, jak roboty specjalistyczne i coboty, by nie mieszać ocen. Wyjaśnienia terminów, na przykład stopni swobody, znajdziesz w „Słownik robotyki: 65 pojęć po polsku i angielsku”.
Ceny są bardzo rozstrzelone i w większości niepubliczne — proste egzoszkieletowe wsporniki pasywne dla przemysłu (odciążające plecy lub ramiona) kosztują od kilku do kilkunastu tysięcy złotych, natomiast zaawansowane egzoszkielety rehabilitacyjne z napędem elektrycznym do nauki chodu po urazach rdzenia kręgowego mogą kosztować kilkaset tysięcy złotych i są zwykle dostępne tylko w placówkach medycznych, nie do zakupu prywatnego.
Egzoszkielet pasywny wykorzystuje sprężyny i mechanizmy mechaniczne do odciążania mięśni i stawów bez zasilania elektrycznego — jest tańszy i prostszy w konserwacji. Egzoszkielet aktywny ma silniki elektryczne, które realnie wspomagają lub inicjują ruch, co jest niezbędne np. przy rehabilitacji osób z niedowładem.
Egzoszkielety rehabilitacyjne są dostępne głównie w wyspecjalizowanych ośrodkach rehabilitacji neurologicznej i klinikach, zwykle w ramach terapii nadzorowanej przez fizjoterapeutę — nie są to urządzenia sprzedawane bezpośrednio pacjentom do samodzielnego użytku domowego.
To wciąż nisza w porównaniu do cobotów czy klasycznej automatyzacji — pojedyncze wdrożenia dotyczą głównie stanowisk z długotrwałą pracą nad głową lub przy dźwiganiu (logistyka, motoryzacja, budownictwo), a nie standardowego wyposażenia linii produkcyjnej.
Nie — producenci i specjaliści BHP podkreślają, że egzoszkielet uzupełnia, a nie zastępuje prawidłową technikę podnoszenia i ergonomię stanowiska pracy. Traktowanie go jako jedynego rozwiązania problemów z przeciążeniem układu ruchu bywa błędem wdrożeniowym.
W naszym katalogu żaden z dziewięciu egzoszkieletów nie ma publicznej ceny. Polskie publikacje branżowe podają dla mobilnego egzoszkieletu rehabilitacyjnego orientacyjnie od około 390 000–450 000 zł do około 950 000 zł. Pojedyncza sesja w ośrodku to 200–350 zł.
Modele osobiste, takie jak ReWalk Personal, Indego Personal czy Eve, są projektowane do użytku poza kliniką, ale sprzedaje się je na receptę po ocenie klinicznej. Oficjalnej dostępności w Polsce dla żadnego z nich nie potwierdziliśmy.
Hocoma deklaruje ponad 1000 instalacji LokomatPro i około 70 badań klinicznych, a Wandercraft ponad 150 klientów Atalante X. To deklaracje producentów, bo niezależnego zestawienia nie mamy.
Nie. Uzupełnia technikę podnoszenia i ergonomię stanowiska, ale ich nie zastępuje. Wdrożenie bez analizy stanowiska to częsty błąd.
Nie znaleźliśmy programu przeznaczonego wprost dla egzoszkieletów. Placówki warto pytać o wsparcie w NFZ i PFRON, a firmy o to, czy wydatek mieści się w uldze na robotyzację.