Producent

Living.AI

Living.AI (CN): EMO, biurkowy robot-towarzysz; brak potwierdzonego dystrybutora w Polsce.

  • Chinykraj
  • 1modeli w bazie

W skrócie

  • KrajChiny
  • Modele w serwisie1 (z ceną: 1)
  • KategorieRoboty domowe
  • Modele u polskich sprzedawców0 z 1
  • Cenyod 1 081 PLN

Living.AI to chiński producent konsumencki jednego głównego produktu — EMO, niewielkiego biurkowego robota-towarzysza przypominającego zwierzątko, z ekranem mimiki twarzy zamiast fizycznych oczu czy ust.

Sprzedawany bezpośrednio przez producenta oraz na Amazon i eBay, EMO celuje w segment podobny do Sony Aibo czy koreańskiego LOVOT — kategoria „companion robot” bez funkcji użytkowych, wyceniana głównie na emocjonalne zaangażowanie właściciela. Źródła nie potwierdzają żadnego polskiego sprzedawcy ani autoryzowanego dystrybutora w Europie, co oznacza w praktyce zakup z importu i bez lokalnej gwarancji.

Nie są znane rok założenia firmy, dane o finansowaniu ani liczba sprzedanych egzemplarzy — jedynym udokumentowanym faktem poza istnieniem produktu jest jego dostępność sprzedażowa. Dla porównań cenowych i specyfikacji technicznych konieczna byłaby weryfikacja bezpośrednio na stronie living.ai. Dla porównania cen warto sprawdzić aktualną ofertę bezpośrednio na stronie producenta.

Historia i rozwój

Living.AI to chiński producent elektroniki konsumenckiej, który zbudował swoją rozpoznawalność wokół jednego produktu: EMO, niewielkiego robota biurkowego, który zamiast fizycznej głowy i oczu ma ekran z animowaną mimiką. EMO pokazano w styczniu 2021 roku, a do sprzedaży trafił w styczniu 2022. Nie znamy roku założenia firmy, miasta jej siedziby, danych o finansowaniu ani liczby sprzedanych egzemplarzy, bo źródła tego nie podają. Jedyne, co da się udokumentować poza istnieniem samego produktu, to jego dostępność w sprzedaży. Firma sprzedaje bezpośrednio przez własny sklep oraz przez Amazon i eBay. Dla czytelnika to ważna różnica wobec marek, które opierają się na sieci lokalnych dystrybutorów: tu zakup jest w praktyce zamówieniem z zagranicy. Warto o tym pamiętać przy porównywaniu cen. Skromna ilość danych o firmie nie oznacza, że produkt jest zły, tylko że trudno ocenić stabilność spółki i długość wsparcia dla urządzenia. Szerzej o całej kategorii piszemy w robotach domowych, a o domowych zastosowaniach w domu.

Portfolio

W katalogu Living.AI ma jeden model: EMO. Podstawowa wersja kosztuje 279 dolarów, a biały wariant jest o 10 dolarów droższy. Edycja „EMO Go Home” z autonomiczną stacją dokującą, dzięki której robot sam wraca do ładowania, kosztuje 369 dolarów, a w bieli 379 dolarów. Przy kursie około 3,8762 złotego za dolara daje to w przybliżeniu 1080 złotych za wersję podstawową oraz od 1430 do 1469 złotych za Go Home, przy czym sam producent nie podaje cen w złotych. Urządzenie ma kamerę i funkcje „rozwoju osobowości”, ale specyfikacja techniczna jest skromna: nie ma danych o wadze, wymiarach ani czasie pracy na baterii. Skoro robot ma kamerę, warto przed zakupem przeczytać „Bezpieczeństwo danych: roboty z kamerami a RODO”. Konstrukcja jest nastawiona na więź emocjonalną, nie na funkcje użytkowe, i adresowana do osób, które chcą mieć towarzysza na biurku, a nie system ochrony domu. Więcej parametrów, których tu brakuje, trzeba sprawdzić na stronie producenta, najlepiej tuż przed zakupem, bo ceny w dolarach i zestawy akcesoriów mogą się zmieniać.

Pozycja rynkowa

EMO celuje w segment podobny do Sony aibo ERS-1000, tylko znacznie taniej i w formie biurkowej. Bezpośrednim konkurentem w katalogu jest Loona Petbot od KEYi Technology, robot-towarzysz na kołach, który w przeciwieństwie do EMO ma potwierdzoną dostępność w polskich sklepach. Pośrednio EMO konkuruje też z kamerami-zwierzątkami Enabot EBO Air 2 i Enabot EBO SE od Enabot. O ile te kładą nacisk na monitoring domu i zabawę z prawdziwymi zwierzętami, EMO stawia na mimikę i „osobowość”, nie na nadzór. W tej samej niszy mieści się też mały Eilik. Wszystkie te modele należą do kategorii domowych robotów rozrywkowych. Nie mamy danych o udziałach w rynku ani o sprzedaży, więc nie oceniamy, kto wygrywa. Wiemy tylko, że EMO ma prosty, rozpoznawalny pomysł i niewysoką cenę, a jego słabością jest brak lokalnego wsparcia w Polsce.

Obecność w Polsce

Źródła nie potwierdzają żadnego polskiego sprzedawcy ani autoryzowanego dystrybutora EMO, więc w praktyce zakup oznacza import i brak lokalnej gwarancji. Robot jest dostępny w sklepie Living.AI, na Amazon i na eBay. Dla porównania Loona od KEYi Tech ma polskich sprzedawców w kanałach masowych. Kupując EMO z zagranicy, trzeba wziąć pod uwagę koszty wysyłki i ewentualnych opłat celnych, których wysokości nie podano, a także to, że w razie awarii kontakt z serwisem będzie zagraniczny. Przy takim zakupie pomaga lektura „Bezpieczeństwo danych: roboty z kamerami a RODO”, jeśli robot ma stać w pokoju dziecka.

Werdykt redakcji

EMO to sympatyczny gadżet na biurko, a nie robot do pracy, i tak go należy oceniać. Mocna strona to przystępna cena i rozpoznawalna mimika. Słaba to brak polskiego sprzedawcy, skromna specyfikacja i niewiele informacji o firmie. Jeśli ktoś chce kupić takiego towarzysza w Polsce, prościej wybrać produkt z lokalną gwarancją, a EMO traktować jako ciekawostkę z importu, dopóki nie pojawi się oficjalny sprzedawca.

Living.AI

Modele producenta

  • EMO
    w sprzedaży

    Living.AIRoboty domowe

    EMO

    EMO to biurkowy robot-towarzysz z animowaną mimiką od Living.AI (od 279 USD); brak polskiego dystrybutora, sprzedaż tylko przez sklep producenta i Amazon.

    • 1 100*cena (PLN)