Producent
GITAI
GITAI (Tokio, 2016) — roboty do prac orbitalnych i księżycowych: G1, Inchworm na ISS, satelita S3. Wycena indywidualna.
- Japoniakraj · Tokyo
- 2016rok założenia
- 1modeli w bazie
W skrócie
- KrajJaponia
- Rok założenia2016
- Modele w serwisie1 (z ceną: 0)
- KategorieRoboty specjalistyczne
- Modele u polskich sprzedawców0 z 1
GITAI, japońsko-amerykańska firma założona w Tokio w 2016 roku, buduje roboty do prac w kosmosie — nie na Ziemi — co czyni ją odosobnionym tu przypadkiem, bliższym Astrobotic czy Maxarowi niż typowym producentom humanoidów przemysłowych.
Portfolio obejmuje robota-torsu z ramionami G1, robota Inchworm zainstalowanego na komercyjnym module Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, satelitę serwisowego S3 do prac na orbicie, platformę GSAT oraz łazik księżycowy. Model G1 ma status pilotażu, nie sprzedaży seryjnej — logiczne, biorąc pod uwagę, że rynek prac serwisowych na orbicie i Księżycu wciąż raczkuje.
Cennik, jak podaje producent, „zależy od wymagań klienta” — typowy model dla branży kosmicznej, gdzie każde wdrożenie jest projektem jednostkowym. Brak danych o finansowaniu i zatrudnieniu. Dla Polski segment nieistotny operacyjnie, choć może mieć znaczenie dla krajowego sektora kosmicznego (POLSA, firmy New Space) jako punkt odniesienia technologicznego.
Historia i rozwój
GITAI to firma japońsko-amerykańska założona w Tokio w 2016 roku, która buduje roboty do pracy w kosmosie, a nie na Ziemi. Portfolio obejmuje robota torsowego z ramionami G1, robota Inchworm zainstalowanego na komercyjnym module Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, satelitę serwisowego S3 do prac na orbicie, platformę GSAT oraz łazik księżycowy. Model G1 został zaprezentowany w styczniu 2020 roku i ma status pilota, nie sprzedaży seryjnej — logiczne, skoro rynek serwisu na orbicie i Księżycu dopiero się rodzi. Finansowanie i zatrudnienie nie są potwierdzone. Cennik brzmi w wykonaniu producenta: „zależy od wymagań klienta”. Prace serwisowe na orbicie definiują ofertę GITAI. Firma jest odosobnionym przypadkiem wśród producentów opisanych w tym serwisie, bo jej roboty nie trafią do fabryki ani do domu. O tym, jak przemysł podchodzi do humanoidów naziemnych, przeczytasz w tekście „Roboty humanoidalne w fabrykach 2026”; sama konstrukcja torsu z ramionami jest bliska temu, co opisuje „Jak działa robot humanoidalny”.
Portfolio
W katalogu jest jeden potwierdzony model: GITAI G1. To humanoidalny robot torsowy o wysokości 200 cm i 21 stopniach swobody (DOF), przeznaczony do prac kosmicznych: na ISS, na orbicie i do zastosowań księżycowych. Status to pilot, a cena zależy od zamówienia klienta. Poza G1 producent wymienia robota Inchworm, satelitę S3 i platformę GSAT, ale nie mamy dla nich pełnych danych, więc ich nie oceniamy. Porównanie z innymi robotami jest trudne, bo GITAI gra w innej lidze. Najbliżej stoją humanoidy badawcze i pokazowe, takie jak Engineered Arts Ameca czy Toyota T-HR3, oraz konstrukcje instytucji badawczych: DLR i NASA. Kategoria specjalistyczna zbiera takie maszyny w rubryce „Roboty specjalistyczne”; zastosowania laboratoryjne opisuje laboratorium. Pojęcie DOF wyjaśnia tekst „Stopnie swobody (DOF) w robotach humanoidalnych”. Dla porządku dodajmy, że G1 pokazuje kierunek: robot ma pracować tam, gdzie każdy kilogram na orbicie kosztuje fortunę, więc konstrukcja musi być lekka i zdolna do pracy zdalnej. Pilotażowy status oznacza, że firma sprawdza rozwiązania w praktyce i nie dostarcza jeszcze robotów seryjnie. Dane w katalogu pochodzą z kart producenta i zestawień publicznych, dlatego pewne parametry, na przykład udźwig, pozostają nieznane.
Pozycja rynkowa
GITAI nie ma w naszym katalogu potwierdzonych rund finansowania, wyceny ani liczby pracowników, więc nie stawiamy tez o skali. Widać jednak pozycję niszową i jasno zdefiniowaną: roboty serwisowe w kosmosie, gdzie każde wdrożenie jest projektem jednostkowym. Konkurencja nie przypomina rynku klasycznych humanoidów. W katalogu obok firmy stoją instytucje: NASA jako agencja i Niemieckie Centrum Lotnictwa i Kosmonautyki, Instytut Robotyki i Mechatroniki jako instytut badawczy, a w segmencie robotów do trudnych środowisk działa też Sarcos Technology and Robotics. Firmy Scanway S.A. i Creotech Instruments z Polski pracują w sektorze kosmicznym, choć nie jako producenci robotów. Wycena „zależy od klienta” mówi wprost: nie ma tu ceny katalogowej ani rynku detalicznego, jest zamówienie rozwoju. To specyficzny biznes, który trzeba oceniać kontraktami, a nie liczbą sprzedanych sztuk. Dla obserwatora rynku ważniejsze od liczby robotów będą kolejne kontrakty i misje.
Obecność w Polsce
Dla Polski segment GITAI jest operacyjnie nieistotny: G1 jest oznaczony jako niedostępny lokalnie, nie znamy dystrybutora ani wdrożeń. Może mieć jednak znaczenie jako punkt odniesienia technologicznego dla krajowego sektora kosmicznego: polskie firmy tej branży, takie jak Scanway S.A. i Creotech Instruments, oraz instytucje zajmujące się robotyką, w tym Sieć Badawcza Łukasiewicz – PIAP, mogą śledzić tę technologię jako inspirację. Konkretnych programów współpracy z GITAI nie potwierdzono. Szerszy obraz polskiej sceny znajdziesz w tekście „Polskie firmy robotyczne”. Dla uczniów i studentów to także dobry temat do rozmowy o karierze w robotyce kosmicznej.
Werdykt redakcji
GITAI to fascynujący, ale odległy biznes: roboty do pracy w kosmosie, z G1 w fazie pilota i ceną „na zamówienie”. Nie kupisz go do fabryki i nie zobaczysz w polskiej hali. Warto śledzić, bo pokazuje, dokąd sięga robotyka, gdy człowiek nie może pracować. Jeśli kiedyś usłyszysz o naprawie satelity przez robota, będzie to zapewne firma z tej branży. Dla polskich firm to inspiracja, a nie oferta.
GITAI
Modele producenta
pilotaż