Hugging Face / LeRobot (TheRobotStudio SO-ARM)Roboty edukacyjne
SO-101
- 6 DOFst. swobody
- 890*cena (PLN)
Producent
Hugging Face LeRobot (USA) — otwarte ramię SO-101, druk 3D, serwa Feetech. Dla badaczy uczenia maszynowego.
Projekt LeRobot, prowadzony przez Hugging Face z siedzibą w Nowym Jorku, utrzymuje otwartoźródłowe, tanie konstrukcje ramion robotycznych do teleoperacji i uczenia przez imitację — SO-100/SO-101 oraz starszy Koch — zaprojektowane przez TheRobotStudio, oparte na drukowanych w 3D częściach i serwomechanizmach Feetech STS3215.
To stawia LeRobot w bezpośredniej konkurencji z Poppy Ergo Jr od Generation Robots spośród opisywanych tu firm, choć LeRobot celuje wyraźniej w badaczy uczenia maszynowego i społeczność open source, nie w klasyczną edukację szkolną — integracja z bibliotekami Hugging Face do trenowania polityk robotycznych jest tu kluczową przewagą. Znanym tu modelem jest SO-101, w statusie sprzedaży.
Rok 2016 podany jako data założenia dotyczy samego Hugging Face, nie projektu LeRobot, który powstał później — to rozróżnienie warto zachować przy publikacji. Brak danych o finansowaniu czy skali sprzedaży samych zestawów robotycznych. Obecność w Polsce: zestawy dostępne do zamówienia online, brak lokalnego dystrybutora.
LeRobot to otwartoźródłowy projekt rozwijany przez Hugging Face z siedzibą w Nowym Jorku. Samo Hugging Face powstało w 2016 roku, ale ta data dotyczy firmy, nie projektu robotycznego, który pojawił się znacznie później — to rozróżnienie jest ważne, żeby nie przypisać LeRobotowi dłuższej historii, niż ma. Projekt utrzymuje tanie konstrukcje ramion do teleoperacji i uczenia przez imitację: SO-100 i SO-101 oraz starszy model Koch. Ramiona zaprojektowało TheRobotStudio, a ich budowa opiera się na częściach drukowanych w 3D i serwomechanizmach Feetech STS3215. Cała idea polega na tym, że badacz lub hobbysta nie musi kupować drogiego robota przemysłowego, żeby zbierać dane i trenować modele sterujące. Sprzęt ma być na tyle tani i otwarty, by każdy mógł go zbudować i zmodyfikować. Nie mamy danych o finansowaniu samego projektu, liczbie sprzedanych zestawów ani zatrudnieniu. Hugging Face nie podaje ich osobno dla robotyki, więc nie zgadujemy. Historia LeRobota to na razie opowieść o społeczności i otwartych plikach, nie o klasycznym producencie sprzętu.
Jedyny model w naszym zestawieniu to SO-101, sześcioosiowe ramię edukacyjne z kategorii „Roboty edukacyjne”, dostępne jako zestaw do samodzielnego złożenia. Ma sześć stopni swobody, a jego części wykonuje się drukiem 3D. Przeznaczeniem jest teleoperacja i uczenie przez imitację, czyli zbieranie przykładów ruchu wykonywanych przez człowieka, na których uczy się model; ten kierunek opisujemy w tekście „Modele VLA: jak AI steruje robotami humanoidalnymi”. Oficjalny wykaz materiałowy na GitHubie, w repozytorium TheRobotStudio/SO-ARM100, podaje koszt samego ramienia Follower na 121,94 USD, a pary Follower i Leader na 229,88 USD — po przeliczeniu około 891 zł. Nie ma jednej stałej ceny ani jednego sprzedawcy, bo zestaw składa się z części kupowanych osobno. To dlatego wycena zależy od źródła i kraju. Wskazówki, jak czytać takie dane, znajdziesz w tekście „Jak czytać kartę katalogową robota”. Zestaw składa się z dwóch ramion: Followera, który wykonuje ruchy, i Leadera, który trzyma człowiek. Operator porusza Leaderem, a Follower powtarza ruch, co pozwala nagrać dane do nauki. W praktyce kupujący musi samodzielnie zamówić serwa, wydrukować elementy i złożyć konstrukcję, więc koszt zależy od kosztu druku, dostaw i ewentualnych dodatkowych części, jak zasilacze czy mocowania. Nie jest to urządzenie, które wyjmuje się z pudełka i od razu uruchamia, co warto uwzględnić przy planowaniu zajęć.
LeRobot stoi w bezpośredniej konkurencji z Poppy Ergo Jr od Poppy Project, czyli również otwartym, taniem ramieniem edukacyjnym. Różnica leży w adresacie: LeRobot celuje wyraźniej w badaczy uczenia maszynowego i społeczność open source niż w klasyczną edukację szkolną. Kluczową przewagą jest integracja z bibliotekami Hugging Face do trenowania polityk robotycznych, a więc możliwość szybkiego przejścia od sprzętu do eksperymentu z modelem. Dla szkół, które szukają gotowego, wspieranego zestawu z instrukcją dydaktyczną, to wciąż nie jest oczywisty wybór. Szerszy przegląd tej niszy zawiera tekst „Roboty edukacyjne dla szkół i uczelni”. Przy zasadniczo innych cenach nie jest to konkurent cobotów, jak ReBeL od igus, które mają większą powtarzalność i są budowane do pracy. Udziałów w rynku nie podajemy, bo nie ma wiarygodnych danych o sprzedaży. Należy też pamiętać, że to konstrukcja otwarta, więc jakość egzemplarza zależy od wykonawcy.
W Polsce zestawy są dostępne do zamówienia online, ale nie ma lokalnego dystrybutora. Kupujący składa więc zamówienie na części lub gotowe zestawy za granicą i sam odpowiada za import, cło i ewentualną gwarancję. Nie znamy polskich szkół ani uczelni, które oficjalnie wdrożyły SO-101, więc nie przytaczamy przykładów. Projekt może być interesujący dla kół naukowych i laboratoriów — zastosowania opisujemy w sekcjach „Uczelnie i badania” i „Laboratoria”. Dla nauczycieli bardziej przydatne bywa zestawienie w tekście „Jak zacząć naukę robotyki w Polsce”. Ponieważ nie ma lokalnego wsparcia, pomocą służy głównie społeczność użytkowników i dokumentacja projektu. Gdy części zamawia się z różnych krajów, koszt końcowy może się różnić od ceny z wykazu materiałowego.
SO-101 to najtańszy sposób, żeby dotknąć prawdziwej robotyki opartej na uczeniu maszynowym, ale wymaga samodzielnej pracy: druku, montażu i konfiguracji. Najlepiej sprawdzi się u badaczy i zapaleńców. Jeśli szukasz gotowego sprzętu dla klasy, wybierz zestaw z lokalnym wsparciem. Cena z wykazu materiałowego, poniżej 1000 zł za parę ramion, jest bezkonkurencyjna wśród ramion sterowanych przez uczenie maszynowe. Trzeba jednak liczyć się z pracą własną i z brakiem gwarancji w klasycznym sensie, bo to sprzęt otwarty, nie gotowy produkt komercyjny.
Hugging Face / LeRobot (TheRobotStudio SO-ARM)
Hugging Face / LeRobot (TheRobotStudio SO-ARM)Roboty edukacyjne